Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki do włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki do włosów. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 marca 2021

Jak wydobywam skręt na włosach? | #curlyhairproject

wtorek, 6 sierpnia 2019

Kosmetyki do włosów Anwen | Włosing


środa, 27 stycznia 2016

Hair Jazz

Cześć! :)
   Czy któraś z Was nie słyszała o spektakularnych efektach Hair Jazz?! Produkt jest okrzyknięty kosmetykiem wszech czasów przez wiele kobiet. A jak sprawdził się u mnie? Zapraszam do przeczytania recenzji :)
   W skład zestawu Hair Jazz wchodzi odżywka i szampon. Są zamknięte w zakręcanej, plastikowej tubie o pojemności 250ml. Zapachem przypominają apteczne preparaty przeciwłupieżowe - nie należy do najprzyjemniejszych, ale nie jest też drażniący. Zanim zabrałam się za testowanie postanowiłam przeczytać etykietę znajdującą się z tyłu opakowania. Ktoś zapyta i co w tym dziwnego? Otóż nic, ale dawno się tak nie uśmiałam (tłumacz płakał jak pisał): "odżywka wsmarujcie tylko korzenie włosów" itp. Zresztą zobaczcie sami.
    Nie oceniając książki po okładce rozpoczęłam testowanie licząc na spektakularne efekty. Hair Jazz używałam co drugie mycie włosów, czyli co ok. 4 dni. Na początku zabiegu nakładałam szampon, który rewelacyjnie się pieni - mała ilość wystarczy do umycia całej głowy. Następnie odżywkę i w zależności od wolnego czasu trzymałam ją min. 6 minut, a czasami zawijałam włosy ręcznikiem i zmywałam dopiero po pół godziny, żeby maska miała czas na wchłonięcie. I tak przez 2,5 miesiąca, po tym czasie zakończyłam moją kurację.
   A teraz najważniejsze: czy Hair Jazz naprawdę sprawia, że wzrost długości włosów zwiększa się o 123%? Myślę, że najlepiej przekonają Was tutaj liczby. W momencie rozpoczęcia kuracji długość moich włosów wynosiła 37cm. Po 2,5 miesiąca stosowania: 43,5cm. Przyjmując, że włosy rosną ok. 1cm na miesiąc tutaj przyrost podwoił się do 2,6cm. Czy jestem zadowolona? Oczywiście! Najbardziej odczułam to na farbowaniu włosów, gdyż wcześniej robiłam to co miesiąc, natomiast podczas używania tych kosmetyków po 3 tygodniach miałam już spore odrosty. 
Promocyjna cena zestawu - 119zł. Dość dużo, ale jeżeli komuś naprawdę zależy na szybszym wzroście włosów, to myślę, że odżywka i szampon są warte swojej ceny. Do kupienia tutaj.


wtorek, 8 września 2015

Argan oil Eco receptura by Stara Mydlarnia vs Beauty Elixir Syoss

Cześć! :)
   Po każdym myciu, nakładam na wilgotne lub suche włosy jedwab/olejek/eliksir etc. Jeżeli pominę ten krok, moje włosy nabierają dużej objętości na końcówkach, czego nie lubię. Kiedy zaczął mi się kończyć Beauty Elixir z Syossa (o śmiesznej polskiej nazwie: eliksir piękności z olejkiem absolutnym), zaopatrzyłam się w kolejny - tym razem jedwab do włosów z olejem arganowym i witaminą E by Stara Mydlarnia. Pomimo, że produkty wyglądają podobnie, różnią się od siebie, dlatego postanowiłam zestawić je na blogu. 


    Obydwa oleje są zamknięte w plastikowych butelkach z pompką, przez co aplikacja jest wygodna, a opakowania nie są "upaćkane" tłustą mazią.
   Na pierwszy plan idzie konsystencja: Syoss jest gęsty, a w konsekwencji - mniej wydajny, ponieważ muszę nałożyć około dwóch wyciśnięć pompki. Jedwab jest znacznie bardziej rzadki. Na początku nie mogłam się do niego przyzwyczaić, przeciekał mi między palcami, jednak teraz już wiem jak się z nim obchodzić. W przypadku tego drugiego produktu, wystarczy jednorazowe wyciśnięcie, żeby zabezpieczyć całe włosy. Akurat przy tego typu kosmetykach, należy zachować umiar, bo nie trudno o nadmierne obciążenie i efekt mokrej kurki.

Skład: tutaj Eco receptura pozostawia konkurenta daleko w tyle. Nie zawiera ona SLS, SLES, PEG oraz parabenów. Syoss już tak nie zachwyca, zaraz na początku składu pojawia się alkohol. Po jednorazowym użyciu każdy z tych produktów zadowalał mnie w tym samym stopniu - włosy były wygładzone, miękkie i błyszczące. Różnica zaczęła być widoczna po miesiącu używania. Beauty elixir ze względu na zawartość alkoholu w składzie, zaczął wysuszać  końcówki. Ten problem nie pojawił się w przypadku drugiego oleju, a używam go po każdym myciu od trzech miesięcy.  

Syoss ma pojemność 100ml za cenę ok. 27zł (do kupienia w każdej drogerii), Eco Receptura 200ml za 44zł (do kupienia na stronie internetowej oraz w sklepach stacjonarnych). To już trzeci produkt Starej Mydlarni, który uwiódł moje serce ze względu na swoje działanie i naturalny skład. Syoss będzie idealny w przypadku używania go "od czasu do czasu", natomiast, jeżeli chcecie korzystać z niego po każdym myciu, nie radzę, bo można narobić sobie szkód na włosach. Miałyście do czynienia, z którymś produktem? :)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki do włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki do włosów. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 stycznia 2016

Hair Jazz

Cześć! :)
   Czy któraś z Was nie słyszała o spektakularnych efektach Hair Jazz?! Produkt jest okrzyknięty kosmetykiem wszech czasów przez wiele kobiet. A jak sprawdził się u mnie? Zapraszam do przeczytania recenzji :)
   W skład zestawu Hair Jazz wchodzi odżywka i szampon. Są zamknięte w zakręcanej, plastikowej tubie o pojemności 250ml. Zapachem przypominają apteczne preparaty przeciwłupieżowe - nie należy do najprzyjemniejszych, ale nie jest też drażniący. Zanim zabrałam się za testowanie postanowiłam przeczytać etykietę znajdującą się z tyłu opakowania. Ktoś zapyta i co w tym dziwnego? Otóż nic, ale dawno się tak nie uśmiałam (tłumacz płakał jak pisał): "odżywka wsmarujcie tylko korzenie włosów" itp. Zresztą zobaczcie sami.
    Nie oceniając książki po okładce rozpoczęłam testowanie licząc na spektakularne efekty. Hair Jazz używałam co drugie mycie włosów, czyli co ok. 4 dni. Na początku zabiegu nakładałam szampon, który rewelacyjnie się pieni - mała ilość wystarczy do umycia całej głowy. Następnie odżywkę i w zależności od wolnego czasu trzymałam ją min. 6 minut, a czasami zawijałam włosy ręcznikiem i zmywałam dopiero po pół godziny, żeby maska miała czas na wchłonięcie. I tak przez 2,5 miesiąca, po tym czasie zakończyłam moją kurację.
   A teraz najważniejsze: czy Hair Jazz naprawdę sprawia, że wzrost długości włosów zwiększa się o 123%? Myślę, że najlepiej przekonają Was tutaj liczby. W momencie rozpoczęcia kuracji długość moich włosów wynosiła 37cm. Po 2,5 miesiąca stosowania: 43,5cm. Przyjmując, że włosy rosną ok. 1cm na miesiąc tutaj przyrost podwoił się do 2,6cm. Czy jestem zadowolona? Oczywiście! Najbardziej odczułam to na farbowaniu włosów, gdyż wcześniej robiłam to co miesiąc, natomiast podczas używania tych kosmetyków po 3 tygodniach miałam już spore odrosty. 
Promocyjna cena zestawu - 119zł. Dość dużo, ale jeżeli komuś naprawdę zależy na szybszym wzroście włosów, to myślę, że odżywka i szampon są warte swojej ceny. Do kupienia tutaj.


wtorek, 8 września 2015

Argan oil Eco receptura by Stara Mydlarnia vs Beauty Elixir Syoss

Cześć! :)
   Po każdym myciu, nakładam na wilgotne lub suche włosy jedwab/olejek/eliksir etc. Jeżeli pominę ten krok, moje włosy nabierają dużej objętości na końcówkach, czego nie lubię. Kiedy zaczął mi się kończyć Beauty Elixir z Syossa (o śmiesznej polskiej nazwie: eliksir piękności z olejkiem absolutnym), zaopatrzyłam się w kolejny - tym razem jedwab do włosów z olejem arganowym i witaminą E by Stara Mydlarnia. Pomimo, że produkty wyglądają podobnie, różnią się od siebie, dlatego postanowiłam zestawić je na blogu. 


    Obydwa oleje są zamknięte w plastikowych butelkach z pompką, przez co aplikacja jest wygodna, a opakowania nie są "upaćkane" tłustą mazią.
   Na pierwszy plan idzie konsystencja: Syoss jest gęsty, a w konsekwencji - mniej wydajny, ponieważ muszę nałożyć około dwóch wyciśnięć pompki. Jedwab jest znacznie bardziej rzadki. Na początku nie mogłam się do niego przyzwyczaić, przeciekał mi między palcami, jednak teraz już wiem jak się z nim obchodzić. W przypadku tego drugiego produktu, wystarczy jednorazowe wyciśnięcie, żeby zabezpieczyć całe włosy. Akurat przy tego typu kosmetykach, należy zachować umiar, bo nie trudno o nadmierne obciążenie i efekt mokrej kurki.

Skład: tutaj Eco receptura pozostawia konkurenta daleko w tyle. Nie zawiera ona SLS, SLES, PEG oraz parabenów. Syoss już tak nie zachwyca, zaraz na początku składu pojawia się alkohol. Po jednorazowym użyciu każdy z tych produktów zadowalał mnie w tym samym stopniu - włosy były wygładzone, miękkie i błyszczące. Różnica zaczęła być widoczna po miesiącu używania. Beauty elixir ze względu na zawartość alkoholu w składzie, zaczął wysuszać  końcówki. Ten problem nie pojawił się w przypadku drugiego oleju, a używam go po każdym myciu od trzech miesięcy.  

Syoss ma pojemność 100ml za cenę ok. 27zł (do kupienia w każdej drogerii), Eco Receptura 200ml za 44zł (do kupienia na stronie internetowej oraz w sklepach stacjonarnych). To już trzeci produkt Starej Mydlarni, który uwiódł moje serce ze względu na swoje działanie i naturalny skład. Syoss będzie idealny w przypadku używania go "od czasu do czasu", natomiast, jeżeli chcecie korzystać z niego po każdym myciu, nie radzę, bo można narobić sobie szkód na włosach. Miałyście do czynienia, z którymś produktem? :)