Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perfumy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perfumy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 3 lutego 2019
wtorek, 22 maja 2018
niedziela, 17 września 2017
niedziela, 19 lipca 2015
Perfumy Nicole, balsam do ust oraz pianka do mycia Eco receptura by Stara Mydlarnia
Cześć! :)
To już druga recenzja perfum w przeciągu miesiąca, ale ostatnio zaopatrzyłam się w kilka nowych zapachów, o których opiniami chciałabym się z Wami podzielić. Nicole nr 151 to kosmetyk idealny na lato! Jego zapach jest bardzo świeży, słodki i kwiatowy. Właśnie tak chcę pachnieć zakładając na siebie zwiewną sukienkę i sandałki. Dominująca w perfumach jest brzoskwinia, konwalia oraz fiołek. Za 30ml perfum zapłacimy 25zł. Cena jest dość niska, zważywszy, że są trwałe i intensywne. Podoba mi się w tych perfumach to, że zapach jest niezobowiązujący i można używać go na co dzień. Flakonik nie należy do najpiękniejszych, ale nadrabia wnętrzem.
UWAGA! Na moim fanpage trwa konkurs, w którym do wygrania jest kosmetyk Nicole - LINK.
Sklep Nicole Cosmetics
Balsam do ust Eco Receptura by Stara Mydlarnia. Po tym jak skończyło mi się karmelowe masełko z Nivea, postanowiłam zaopatrzyć się w inny balsam w słoiczku. Wybrałam produkt z Eco Receptury o zapachu (oraz smaku) pomarańczy i czekolady. Jeżeli używałyście masełek Nivea to doskonale wiecie, że przypominają trochę wazelinę, co nie odpowiada każdemu. Stara Mydlarnia proponuje zupełnie inną formułę. Ich balsamy są twarde i nie pozostawiają na długo tłustej warstwy. Stałam się wielbicielką matowym szminek, które niestety nie lubią się z pomadkami (nie wysychają wtedy na mat). Jednak nie stosując żadnej pielęgnacji, usta stają się spierzchnięte. Znalazłam na to rozwiązanie: nakładam masełko Eco Receptura na kilkanaście minut przed szminką; po 15 minutach składniki odżywcze są już wchłonięte, a na ustach nie ma tłustego filmu. Z innymi masełkami nie jestem w stanie uzyskać efektu tak szybkiego i intensywnego wchłaniania. W dodatku pachną nieziemsko!
Pianka do mycia twarzy pochodzi z tego samego sklepu co poprzedni produkt. Najlepszy w kosmetykach Starej Mydlarni jest ich naturalny skład, co od razu można odczuć na skórze. Moja problematyczna cera znacznie lepiej reaguje na dermokosmetyki i kosmetyki naturalne. Pianka pachnie równie niesamowicie co balsam do ust. Patrząc od strony technicznej, muszę pochwalić pompkę, która w ogóle się nie zacina i wypuszcza odpowiednią ilość produktu. Dobrze myje, nawilża i bez problemu radzi sobie z demakijażem. Produkty można kupić na stronie internetowej oraz w sklepach stacjonarnych m.in. w Bydgoszczy, Wrocławiu, Poznaniu czy Elblągu (mapa miast).
Etykiety:
balsam do ust,
featured,
kosmetyki,
perfumy,
pianka,
recenzja,
recenzja kosmetyków
sobota, 4 lipca 2015
Revlon Colorstay, Carlo Bossi Crystal Femme oraz odplamiacz kieszonkowy PureQueen
Cześć! :)
Dzisiejsze zestawienie kosmetyków nie jest przypadkowe. Są to trzy produkty, które bardzo dobrze się u mnie spisały i myślę, że warto jest im poświęcić te kilka minut uwagi.
Przymierzałam się do zakupu podkładu MAC. Ale zanim wydałam 150zł, postanowiłam poczytać trochę na jego temat w Internecie. Spotkałam się z wieloma opiniami, że jego tańszym, a równie dobry zamiennikiem jest Revlon Colorstay.
To zdecydowanie najlepszy fluid z jakim miałam do czynienia. Oczywiście, bywają dni w których moja cera nie chce ze mną w ogóle współpracować i wtedy niezależnie od tego jakiego produkt użyję, nie wyglądam zadowalająco - ale nie mówmy o wyjątkach.
W innych sytuacjach, podkład fajnie stapia się z cerą: ten dla skóry tłustej dobrze matuje i mocno kryje. Trzeba tylko trochę uważać, żeby nie przesadzić z jego ilością i nie doprowadzić do efektu maski. Teraz można upolować go wszędzie w promocyjnych cenach (podobno jest to spowodowane tym, że do Polski ma wejść wersja z pompką i sklepy chcą jak najszybciej pozbyć się starej serii, ale ile jest w tym prawdy?)
Drugi produkt to perfumy Crystal Femme Carlo Bossi. Przy wyborze odpowiedniego zapachu pomogła mi przemiła Pani Anastazja, która dowiedziawszy się o moich ulubionych nutach, szybko i sprawnie dobrała perfumy. Od jakiegoś czasu lubuję się w ciężkich i wieczorowych zapachach. Crystal Femme przypomina mi Versace Crystal Noir. Są bardzo trwałe i idealnie pasują na oficjalne wyjścia. W nucie serca jest mój ukochany jaśmin, mam bzika na jego punkcie! Byłam bardzo pozytywnie zdziwiona wyglądem, bo wiecie, że przywiązuję dużą wagę do opakowania - lubię kiedy kosmetyk zdobi moją łazienkę. Flakonik jest matowy ze złotymi elementami (które, co ważne, nie ścierają się) - jak dla mnie idealne połączenie kolorystyczne, adekwatne do woni. Jeżeli szukacie ciężkich i tajemniczych zapachów, a nie chcecie wydawać 300zł na Versace to ten produkt jest dla Was.
Ostatnia rzecz to nie do końca kosmetyk, a raczej kieszonkowy pomocnik - odplamiacz PureQueen. Ma kształt pisaka, więc zmieści się nawet do malutkiej kopertówki. Jestem strasznym łakomczuchem i ciągle jem jakieś słodycze lub lody. W okresie letnim kiedy wszystko topi się w ekspresowym tempie, często dochodzi do niechcianych plam (pytanie: a czy plamy kiedykolwiek są chciane?). Odplamiacz pomógł mi już w wielu sytuacjach. Bez problemu radzi sobie ze śladami po czekoladzie, kawie oraz keczupie - na tej płaszczyźnie z moimi zdolnościami do brudzenia się, przetestowałam go wielokrotnie :D Jedyną wadą jest koreczek do zamykania, który ciągle się odrywa i muszę szukać go po torebce. Nie sądzę, żeby był to defekt wszystkich produktów, być może ja trafiłam na felerny model. Odplamiacze są dostępne w Super-Pharm i na stacjach Orlen.
To zdecydowanie najlepszy fluid z jakim miałam do czynienia. Oczywiście, bywają dni w których moja cera nie chce ze mną w ogóle współpracować i wtedy niezależnie od tego jakiego produkt użyję, nie wyglądam zadowalająco - ale nie mówmy o wyjątkach.
W innych sytuacjach, podkład fajnie stapia się z cerą: ten dla skóry tłustej dobrze matuje i mocno kryje. Trzeba tylko trochę uważać, żeby nie przesadzić z jego ilością i nie doprowadzić do efektu maski. Teraz można upolować go wszędzie w promocyjnych cenach (podobno jest to spowodowane tym, że do Polski ma wejść wersja z pompką i sklepy chcą jak najszybciej pozbyć się starej serii, ale ile jest w tym prawdy?)
Drugi produkt to perfumy Crystal Femme Carlo Bossi. Przy wyborze odpowiedniego zapachu pomogła mi przemiła Pani Anastazja, która dowiedziawszy się o moich ulubionych nutach, szybko i sprawnie dobrała perfumy. Od jakiegoś czasu lubuję się w ciężkich i wieczorowych zapachach. Crystal Femme przypomina mi Versace Crystal Noir. Są bardzo trwałe i idealnie pasują na oficjalne wyjścia. W nucie serca jest mój ukochany jaśmin, mam bzika na jego punkcie! Byłam bardzo pozytywnie zdziwiona wyglądem, bo wiecie, że przywiązuję dużą wagę do opakowania - lubię kiedy kosmetyk zdobi moją łazienkę. Flakonik jest matowy ze złotymi elementami (które, co ważne, nie ścierają się) - jak dla mnie idealne połączenie kolorystyczne, adekwatne do woni. Jeżeli szukacie ciężkich i tajemniczych zapachów, a nie chcecie wydawać 300zł na Versace to ten produkt jest dla Was.
Ostatnia rzecz to nie do końca kosmetyk, a raczej kieszonkowy pomocnik - odplamiacz PureQueen. Ma kształt pisaka, więc zmieści się nawet do malutkiej kopertówki. Jestem strasznym łakomczuchem i ciągle jem jakieś słodycze lub lody. W okresie letnim kiedy wszystko topi się w ekspresowym tempie, często dochodzi do niechcianych plam (pytanie: a czy plamy kiedykolwiek są chciane?). Odplamiacz pomógł mi już w wielu sytuacjach. Bez problemu radzi sobie ze śladami po czekoladzie, kawie oraz keczupie - na tej płaszczyźnie z moimi zdolnościami do brudzenia się, przetestowałam go wielokrotnie :D Jedyną wadą jest koreczek do zamykania, który ciągle się odrywa i muszę szukać go po torebce. Nie sądzę, żeby był to defekt wszystkich produktów, być może ja trafiłam na felerny model. Odplamiacze są dostępne w Super-Pharm i na stacjach Orlen.
Rozpoczęłam, także miesięczne testowanie oleju arganowego. Od kilku dni nakładam go codziennie wieczorem na oczyszczoną buzię, jestem ciekawa jak u mnie sprawdzi się ten wychwalany przez setki kobiet produkt :) Do nabycia w Manufakturze Aptecznej/fanpage.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perfumy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perfumy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 3 lutego 2019
wtorek, 22 maja 2018
niedziela, 17 września 2017
niedziela, 19 lipca 2015
Perfumy Nicole, balsam do ust oraz pianka do mycia Eco receptura by Stara Mydlarnia
Cześć! :)
To już druga recenzja perfum w przeciągu miesiąca, ale ostatnio zaopatrzyłam się w kilka nowych zapachów, o których opiniami chciałabym się z Wami podzielić. Nicole nr 151 to kosmetyk idealny na lato! Jego zapach jest bardzo świeży, słodki i kwiatowy. Właśnie tak chcę pachnieć zakładając na siebie zwiewną sukienkę i sandałki. Dominująca w perfumach jest brzoskwinia, konwalia oraz fiołek. Za 30ml perfum zapłacimy 25zł. Cena jest dość niska, zważywszy, że są trwałe i intensywne. Podoba mi się w tych perfumach to, że zapach jest niezobowiązujący i można używać go na co dzień. Flakonik nie należy do najpiękniejszych, ale nadrabia wnętrzem.
UWAGA! Na moim fanpage trwa konkurs, w którym do wygrania jest kosmetyk Nicole - LINK.
Sklep Nicole Cosmetics
Balsam do ust Eco Receptura by Stara Mydlarnia. Po tym jak skończyło mi się karmelowe masełko z Nivea, postanowiłam zaopatrzyć się w inny balsam w słoiczku. Wybrałam produkt z Eco Receptury o zapachu (oraz smaku) pomarańczy i czekolady. Jeżeli używałyście masełek Nivea to doskonale wiecie, że przypominają trochę wazelinę, co nie odpowiada każdemu. Stara Mydlarnia proponuje zupełnie inną formułę. Ich balsamy są twarde i nie pozostawiają na długo tłustej warstwy. Stałam się wielbicielką matowym szminek, które niestety nie lubią się z pomadkami (nie wysychają wtedy na mat). Jednak nie stosując żadnej pielęgnacji, usta stają się spierzchnięte. Znalazłam na to rozwiązanie: nakładam masełko Eco Receptura na kilkanaście minut przed szminką; po 15 minutach składniki odżywcze są już wchłonięte, a na ustach nie ma tłustego filmu. Z innymi masełkami nie jestem w stanie uzyskać efektu tak szybkiego i intensywnego wchłaniania. W dodatku pachną nieziemsko!
Pianka do mycia twarzy pochodzi z tego samego sklepu co poprzedni produkt. Najlepszy w kosmetykach Starej Mydlarni jest ich naturalny skład, co od razu można odczuć na skórze. Moja problematyczna cera znacznie lepiej reaguje na dermokosmetyki i kosmetyki naturalne. Pianka pachnie równie niesamowicie co balsam do ust. Patrząc od strony technicznej, muszę pochwalić pompkę, która w ogóle się nie zacina i wypuszcza odpowiednią ilość produktu. Dobrze myje, nawilża i bez problemu radzi sobie z demakijażem. Produkty można kupić na stronie internetowej oraz w sklepach stacjonarnych m.in. w Bydgoszczy, Wrocławiu, Poznaniu czy Elblągu (mapa miast).
Etykiety:
balsam do ust,
featured,
kosmetyki,
perfumy,
pianka,
recenzja,
recenzja kosmetyków
sobota, 4 lipca 2015
Revlon Colorstay, Carlo Bossi Crystal Femme oraz odplamiacz kieszonkowy PureQueen
Cześć! :)
Dzisiejsze zestawienie kosmetyków nie jest przypadkowe. Są to trzy produkty, które bardzo dobrze się u mnie spisały i myślę, że warto jest im poświęcić te kilka minut uwagi.
Przymierzałam się do zakupu podkładu MAC. Ale zanim wydałam 150zł, postanowiłam poczytać trochę na jego temat w Internecie. Spotkałam się z wieloma opiniami, że jego tańszym, a równie dobry zamiennikiem jest Revlon Colorstay.
To zdecydowanie najlepszy fluid z jakim miałam do czynienia. Oczywiście, bywają dni w których moja cera nie chce ze mną w ogóle współpracować i wtedy niezależnie od tego jakiego produkt użyję, nie wyglądam zadowalająco - ale nie mówmy o wyjątkach.
W innych sytuacjach, podkład fajnie stapia się z cerą: ten dla skóry tłustej dobrze matuje i mocno kryje. Trzeba tylko trochę uważać, żeby nie przesadzić z jego ilością i nie doprowadzić do efektu maski. Teraz można upolować go wszędzie w promocyjnych cenach (podobno jest to spowodowane tym, że do Polski ma wejść wersja z pompką i sklepy chcą jak najszybciej pozbyć się starej serii, ale ile jest w tym prawdy?)
Drugi produkt to perfumy Crystal Femme Carlo Bossi. Przy wyborze odpowiedniego zapachu pomogła mi przemiła Pani Anastazja, która dowiedziawszy się o moich ulubionych nutach, szybko i sprawnie dobrała perfumy. Od jakiegoś czasu lubuję się w ciężkich i wieczorowych zapachach. Crystal Femme przypomina mi Versace Crystal Noir. Są bardzo trwałe i idealnie pasują na oficjalne wyjścia. W nucie serca jest mój ukochany jaśmin, mam bzika na jego punkcie! Byłam bardzo pozytywnie zdziwiona wyglądem, bo wiecie, że przywiązuję dużą wagę do opakowania - lubię kiedy kosmetyk zdobi moją łazienkę. Flakonik jest matowy ze złotymi elementami (które, co ważne, nie ścierają się) - jak dla mnie idealne połączenie kolorystyczne, adekwatne do woni. Jeżeli szukacie ciężkich i tajemniczych zapachów, a nie chcecie wydawać 300zł na Versace to ten produkt jest dla Was.
Ostatnia rzecz to nie do końca kosmetyk, a raczej kieszonkowy pomocnik - odplamiacz PureQueen. Ma kształt pisaka, więc zmieści się nawet do malutkiej kopertówki. Jestem strasznym łakomczuchem i ciągle jem jakieś słodycze lub lody. W okresie letnim kiedy wszystko topi się w ekspresowym tempie, często dochodzi do niechcianych plam (pytanie: a czy plamy kiedykolwiek są chciane?). Odplamiacz pomógł mi już w wielu sytuacjach. Bez problemu radzi sobie ze śladami po czekoladzie, kawie oraz keczupie - na tej płaszczyźnie z moimi zdolnościami do brudzenia się, przetestowałam go wielokrotnie :D Jedyną wadą jest koreczek do zamykania, który ciągle się odrywa i muszę szukać go po torebce. Nie sądzę, żeby był to defekt wszystkich produktów, być może ja trafiłam na felerny model. Odplamiacze są dostępne w Super-Pharm i na stacjach Orlen.
To zdecydowanie najlepszy fluid z jakim miałam do czynienia. Oczywiście, bywają dni w których moja cera nie chce ze mną w ogóle współpracować i wtedy niezależnie od tego jakiego produkt użyję, nie wyglądam zadowalająco - ale nie mówmy o wyjątkach.
W innych sytuacjach, podkład fajnie stapia się z cerą: ten dla skóry tłustej dobrze matuje i mocno kryje. Trzeba tylko trochę uważać, żeby nie przesadzić z jego ilością i nie doprowadzić do efektu maski. Teraz można upolować go wszędzie w promocyjnych cenach (podobno jest to spowodowane tym, że do Polski ma wejść wersja z pompką i sklepy chcą jak najszybciej pozbyć się starej serii, ale ile jest w tym prawdy?)
Drugi produkt to perfumy Crystal Femme Carlo Bossi. Przy wyborze odpowiedniego zapachu pomogła mi przemiła Pani Anastazja, która dowiedziawszy się o moich ulubionych nutach, szybko i sprawnie dobrała perfumy. Od jakiegoś czasu lubuję się w ciężkich i wieczorowych zapachach. Crystal Femme przypomina mi Versace Crystal Noir. Są bardzo trwałe i idealnie pasują na oficjalne wyjścia. W nucie serca jest mój ukochany jaśmin, mam bzika na jego punkcie! Byłam bardzo pozytywnie zdziwiona wyglądem, bo wiecie, że przywiązuję dużą wagę do opakowania - lubię kiedy kosmetyk zdobi moją łazienkę. Flakonik jest matowy ze złotymi elementami (które, co ważne, nie ścierają się) - jak dla mnie idealne połączenie kolorystyczne, adekwatne do woni. Jeżeli szukacie ciężkich i tajemniczych zapachów, a nie chcecie wydawać 300zł na Versace to ten produkt jest dla Was.
Ostatnia rzecz to nie do końca kosmetyk, a raczej kieszonkowy pomocnik - odplamiacz PureQueen. Ma kształt pisaka, więc zmieści się nawet do malutkiej kopertówki. Jestem strasznym łakomczuchem i ciągle jem jakieś słodycze lub lody. W okresie letnim kiedy wszystko topi się w ekspresowym tempie, często dochodzi do niechcianych plam (pytanie: a czy plamy kiedykolwiek są chciane?). Odplamiacz pomógł mi już w wielu sytuacjach. Bez problemu radzi sobie ze śladami po czekoladzie, kawie oraz keczupie - na tej płaszczyźnie z moimi zdolnościami do brudzenia się, przetestowałam go wielokrotnie :D Jedyną wadą jest koreczek do zamykania, który ciągle się odrywa i muszę szukać go po torebce. Nie sądzę, żeby był to defekt wszystkich produktów, być może ja trafiłam na felerny model. Odplamiacze są dostępne w Super-Pharm i na stacjach Orlen.
Rozpoczęłam, także miesięczne testowanie oleju arganowego. Od kilku dni nakładam go codziennie wieczorem na oczyszczoną buzię, jestem ciekawa jak u mnie sprawdzi się ten wychwalany przez setki kobiet produkt :) Do nabycia w Manufakturze Aptecznej/fanpage.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



