Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odplamiacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odplamiacz. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 lipca 2015

Revlon Colorstay, Carlo Bossi Crystal Femme oraz odplamiacz kieszonkowy PureQueen

Cześć! :)
   Dzisiejsze zestawienie kosmetyków nie jest przypadkowe. Są to trzy produkty, które bardzo dobrze się u mnie spisały i myślę, że warto jest im poświęcić te kilka minut uwagi.
   Przymierzałam się do zakupu podkładu MAC. Ale zanim wydałam 150zł, postanowiłam poczytać trochę na jego temat w Internecie. Spotkałam się z wieloma opiniami, że jego tańszym, a równie dobry zamiennikiem jest Revlon Colorstay. 
   To zdecydowanie najlepszy fluid z jakim miałam do czynienia. Oczywiście, bywają dni w których moja cera nie chce ze mną w ogóle współpracować i wtedy niezależnie od tego jakiego produkt użyję, nie wyglądam zadowalająco - ale nie mówmy o wyjątkach. 
W innych sytuacjach, podkład fajnie stapia się z cerą: ten dla skóry tłustej dobrze matuje i mocno kryje. Trzeba tylko trochę uważać, żeby nie przesadzić z jego ilością i nie doprowadzić do efektu maski. Teraz można upolować go wszędzie w promocyjnych cenach (podobno jest to spowodowane tym, że do Polski ma wejść wersja z pompką i sklepy chcą jak najszybciej pozbyć się starej serii, ale ile jest w tym prawdy?) 


   Drugi produkt to perfumy Crystal Femme Carlo Bossi. Przy wyborze odpowiedniego zapachu pomogła mi przemiła Pani Anastazja, która dowiedziawszy się o moich ulubionych nutach, szybko i sprawnie dobrała perfumy. Od jakiegoś czasu lubuję się w ciężkich i wieczorowych zapachach. Crystal Femme przypomina mi Versace Crystal Noir. Są bardzo trwałe i idealnie pasują na oficjalne wyjścia. W nucie serca jest mój ukochany jaśmin, mam bzika na jego punkcie! Byłam bardzo pozytywnie zdziwiona wyglądem, bo wiecie, że przywiązuję dużą wagę do opakowania - lubię kiedy kosmetyk zdobi moją łazienkę. Flakonik jest matowy ze złotymi elementami (które, co ważne, nie ścierają się) - jak dla mnie idealne połączenie kolorystyczne, adekwatne do woni. Jeżeli szukacie ciężkich i tajemniczych zapachów, a nie chcecie wydawać 300zł na Versace to ten produkt jest dla Was. 


     Ostatnia rzecz to nie do końca kosmetyk, a raczej kieszonkowy pomocnik - odplamiacz PureQueen. Ma kształt pisaka, więc zmieści się nawet do malutkiej kopertówki. Jestem strasznym łakomczuchem i ciągle jem jakieś słodycze lub lody. W okresie letnim kiedy wszystko topi się w ekspresowym tempie, często dochodzi do niechcianych plam (pytanie: a czy plamy kiedykolwiek są chciane?). Odplamiacz pomógł mi już w wielu sytuacjach. Bez problemu radzi sobie ze śladami po czekoladzie, kawie oraz keczupie - na tej płaszczyźnie z moimi zdolnościami do brudzenia się, przetestowałam go wielokrotnie :D Jedyną wadą jest koreczek do zamykania, który ciągle się odrywa i muszę szukać go po torebce. Nie sądzę, żeby był to defekt wszystkich produktów, być może ja trafiłam na felerny model. Odplamiacze są dostępne w Super-Pharm i na stacjach Orlen. 
Spójrzcie tylko na smutną minkę tej Pani :(
    Rozpoczęłam, także miesięczne testowanie oleju arganowego. Od kilku dni nakładam go codziennie wieczorem na oczyszczoną buzię, jestem ciekawa jak u mnie sprawdzi się ten wychwalany przez setki kobiet produkt :) Do nabycia w Manufakturze Aptecznej/fanpage


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odplamiacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odplamiacz. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 lipca 2015

Revlon Colorstay, Carlo Bossi Crystal Femme oraz odplamiacz kieszonkowy PureQueen

Cześć! :)
   Dzisiejsze zestawienie kosmetyków nie jest przypadkowe. Są to trzy produkty, które bardzo dobrze się u mnie spisały i myślę, że warto jest im poświęcić te kilka minut uwagi.
   Przymierzałam się do zakupu podkładu MAC. Ale zanim wydałam 150zł, postanowiłam poczytać trochę na jego temat w Internecie. Spotkałam się z wieloma opiniami, że jego tańszym, a równie dobry zamiennikiem jest Revlon Colorstay. 
   To zdecydowanie najlepszy fluid z jakim miałam do czynienia. Oczywiście, bywają dni w których moja cera nie chce ze mną w ogóle współpracować i wtedy niezależnie od tego jakiego produkt użyję, nie wyglądam zadowalająco - ale nie mówmy o wyjątkach. 
W innych sytuacjach, podkład fajnie stapia się z cerą: ten dla skóry tłustej dobrze matuje i mocno kryje. Trzeba tylko trochę uważać, żeby nie przesadzić z jego ilością i nie doprowadzić do efektu maski. Teraz można upolować go wszędzie w promocyjnych cenach (podobno jest to spowodowane tym, że do Polski ma wejść wersja z pompką i sklepy chcą jak najszybciej pozbyć się starej serii, ale ile jest w tym prawdy?) 


   Drugi produkt to perfumy Crystal Femme Carlo Bossi. Przy wyborze odpowiedniego zapachu pomogła mi przemiła Pani Anastazja, która dowiedziawszy się o moich ulubionych nutach, szybko i sprawnie dobrała perfumy. Od jakiegoś czasu lubuję się w ciężkich i wieczorowych zapachach. Crystal Femme przypomina mi Versace Crystal Noir. Są bardzo trwałe i idealnie pasują na oficjalne wyjścia. W nucie serca jest mój ukochany jaśmin, mam bzika na jego punkcie! Byłam bardzo pozytywnie zdziwiona wyglądem, bo wiecie, że przywiązuję dużą wagę do opakowania - lubię kiedy kosmetyk zdobi moją łazienkę. Flakonik jest matowy ze złotymi elementami (które, co ważne, nie ścierają się) - jak dla mnie idealne połączenie kolorystyczne, adekwatne do woni. Jeżeli szukacie ciężkich i tajemniczych zapachów, a nie chcecie wydawać 300zł na Versace to ten produkt jest dla Was. 


     Ostatnia rzecz to nie do końca kosmetyk, a raczej kieszonkowy pomocnik - odplamiacz PureQueen. Ma kształt pisaka, więc zmieści się nawet do malutkiej kopertówki. Jestem strasznym łakomczuchem i ciągle jem jakieś słodycze lub lody. W okresie letnim kiedy wszystko topi się w ekspresowym tempie, często dochodzi do niechcianych plam (pytanie: a czy plamy kiedykolwiek są chciane?). Odplamiacz pomógł mi już w wielu sytuacjach. Bez problemu radzi sobie ze śladami po czekoladzie, kawie oraz keczupie - na tej płaszczyźnie z moimi zdolnościami do brudzenia się, przetestowałam go wielokrotnie :D Jedyną wadą jest koreczek do zamykania, który ciągle się odrywa i muszę szukać go po torebce. Nie sądzę, żeby był to defekt wszystkich produktów, być może ja trafiłam na felerny model. Odplamiacze są dostępne w Super-Pharm i na stacjach Orlen. 
Spójrzcie tylko na smutną minkę tej Pani :(
    Rozpoczęłam, także miesięczne testowanie oleju arganowego. Od kilku dni nakładam go codziennie wieczorem na oczyszczoną buzię, jestem ciekawa jak u mnie sprawdzi się ten wychwalany przez setki kobiet produkt :) Do nabycia w Manufakturze Aptecznej/fanpage