Cześć! :)
Chyba z 15 minut spędziłam w przymierzalni zastanawiając się jaki kolor sukienki wybrać - szary, miętowy czy kobaltowy? Ostatecznie zdecydowałam się na ten ostatni. Oprócz imprezowych stylizacji (jak ta poniższa), łączę ją z czarną ramoneską i baletkami - dzięki temu nadaje się do codziennych outfitów. Dopełnieniem są oczywiście cudowne, wiązane sandałki z Labotti, które zbierają same pochwały ;).
Na sobie mam:
sukienka - Wassyl,
naszyjnik - Romwe,
zegarek - Lorus,
szpilki - Labotti.





