Cześć! ;)
To był najgorszy weekend jaki mogłam sobie wyśnić. Po niespełna 5 latach życia umarła moja suczka Shamcia. Czuję się okropnie...
Była najwspanialszym prezent jaki kiedykolwiek dostałam.
Dzisiejsza stylizacja praktycznie w całości powstała z ubrań marki Bon Prix. Jest ona każdemu dobrze znana, bo chyba nie spotkałam osoby, która nigdy w życiu nie przeglądała ich gazetek przychodzących drogą pocztową. Jeżeli śledzicie mnie na Snapie (nick: mowmimoniska) to wiecie już, że polecam zamawiać o jeden rozmiar mniejszy, niż nosicie standardowo. Ja niestety nie zrobiłam tego w przypadku spodni i są ewidentnie za duże. Niemniej ich krój i wzór jest rewelacyjny - od dawna chciałam kupić takie niebagatelne cygaretki. Dlatego nie będę ich już odsyłać, lecz dam babci do zwężenia i przerobię je pod swoje wymiary. Eleganckie spodnie połączyłam z bawełnianym t-shirtem i kwiecistą apaszką. Do tego szpileczki, torebka i duży zegarek.