czwartek, 7 stycznia 2016

Polka dots


Cześć! :)
   W sobotę skoczyliśmy wraz z przyjaciółmi do The Game w Łodzi. Dla tych, którzy jeszcze nie słyszeli o escape room, objaśnię pokrótce o co chodzi: zostaje się zamkniętym w tajemniczym pokoju, w którym jest ukryte mnóstwo zagadek, a celem głównym jest odnalezienie klucza do drzwi i uwolnienie się. Na pierwszy ogień wybraliśmy pokój o uroczej nazwie "psychiatryk" :D Zostaliśmy przypięci kłódkami do łóżek i kiedy usłyszeliśmy słowo "powodzenia" mieliśmy 45 minut, żeby wydostać się z pokoju. Gra spodobała nam się tak bardzo, że zdecydowaliśmy się na jeszcze jeden pokój - "zamach" - z którego nie wychodzi ponad 70% grup. Nam udało się tego dokonać 8 minut przed czasem! :D
Jest to genialna zabawa, podczas której trzeba wykazać się sprytem i logicznym myśleniem. My byliśmy zachwyceni :)

   Kiedy za oknami pojawia się ujemna temperatura, najchętniej nie wychodziłabym z domu. A jeżeli już muszę, staram się ubierać na cebulkę nie zapominając przy tym o szaliku, czapce i rękawiczkach. W tej stylizacji akurat pominęłam czapkę, bo nie lubię zakładać nic na głowę kiedy mam związane włosy. Ale za to duży szalik w kropki i czarne, skórzane rękawiczki już są :)
   Czarny płaszcz kupiłam rok temu na wyprzedażach i do tej pory bardzo dobrze mi służył, jednak od kilku tygodni zaczyna nawalać w nim zamek i nie wiem czy nie będę zmuszona oddać go na reklamację. 
  Na sobie mam:
płaszcz - Stradivarius,
spodnie - H&M,
szal - tutaj,
rękawiczki - prezent bożonarodzeniowy,
kozaki - CCC.

Fot. Karolina Owczarek

16 komentarzy:

  1. ja byłam ostatnio w takim pokoju w kŁódce i średnio nam się podobało, właściwie oprócz otwierania kłódek, muzyki w tle nie było żadnych innych atrakcji, nawet pokój nie wyglądał mrocznie ale słyszałam, że właśnie w innych jest lepiej i następnym razem planowaliśmy Find Out ale może skorzystam z Twojego polecenia i wybiorę The Game bo tez o nim czytałam i przynajmniej nie będzie rozczarowania.

    OdpowiedzUsuń
  2. jak zawsze świetnie wyglądasz;)


    http://foreveryoungxdo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie wyglądasz, szal cudowny :*

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz słyszę o takich zabawach na żywo ;-) Skojarzyło mi się trochę z "Piłą" ;-D

    Świetny ten płaszczyk! Niektóre płaszcze tak dziwnie pogrubiają, a ten wygląda bardzo ładnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokój "Piła" też był do wyboru, ale właściciel odradzał go dla początkujących, bo mógłby okazać się zbyt ekstremalny :D

      Usuń
  5. Bardzo ładnie wsyztsko zestawiłaś.
    Lubię Cię w takich kolorach

    OdpowiedzUsuń
  6. Mieszkam już 5 lat w Łodzi, a pierwsze słyszę o The Game! :) (No cóż.. Ci co mają najbliżej - o niczym nie wiedzą:D)
    Ale fajnie, że o tym piszesz. Koniecznie zabiorę tam Narzeczonego, przyjaciół i będzie to czas świetnej zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był nasz pierwszy escape room, więc nie wiem jak The Game wypada na tle innych takich miejsc. Ale po wyjściu byliśmy zadowoleni :)
      PS. Mnie "psychiatryk" podobał się bardziej, niż "zamach" :)

      Usuń
  7. Bardzo podoba mi się szal i płaszczyk :) Świetnie wyglądasz!
    Co d tych pokoi co nieco słyszałam. U nas w Wawie też jest taki ale nie miałam jeszcze okazji się wybrać :)
    www.sylwiaszewczyk.com

    OdpowiedzUsuń
  8. cudowny szal :)

    http://kataszyyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. jakim kolorkiem farbowałaś włoski?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syoss - beżowy blond. Ale w rzeczywistości są ciemniejsze niż na zdjęciach :)

      Usuń
  10. Pieknie i bardzo elegancko wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń

czwartek, 7 stycznia 2016

Polka dots


Cześć! :)
   W sobotę skoczyliśmy wraz z przyjaciółmi do The Game w Łodzi. Dla tych, którzy jeszcze nie słyszeli o escape room, objaśnię pokrótce o co chodzi: zostaje się zamkniętym w tajemniczym pokoju, w którym jest ukryte mnóstwo zagadek, a celem głównym jest odnalezienie klucza do drzwi i uwolnienie się. Na pierwszy ogień wybraliśmy pokój o uroczej nazwie "psychiatryk" :D Zostaliśmy przypięci kłódkami do łóżek i kiedy usłyszeliśmy słowo "powodzenia" mieliśmy 45 minut, żeby wydostać się z pokoju. Gra spodobała nam się tak bardzo, że zdecydowaliśmy się na jeszcze jeden pokój - "zamach" - z którego nie wychodzi ponad 70% grup. Nam udało się tego dokonać 8 minut przed czasem! :D
Jest to genialna zabawa, podczas której trzeba wykazać się sprytem i logicznym myśleniem. My byliśmy zachwyceni :)

   Kiedy za oknami pojawia się ujemna temperatura, najchętniej nie wychodziłabym z domu. A jeżeli już muszę, staram się ubierać na cebulkę nie zapominając przy tym o szaliku, czapce i rękawiczkach. W tej stylizacji akurat pominęłam czapkę, bo nie lubię zakładać nic na głowę kiedy mam związane włosy. Ale za to duży szalik w kropki i czarne, skórzane rękawiczki już są :)
   Czarny płaszcz kupiłam rok temu na wyprzedażach i do tej pory bardzo dobrze mi służył, jednak od kilku tygodni zaczyna nawalać w nim zamek i nie wiem czy nie będę zmuszona oddać go na reklamację. 
  Na sobie mam:
płaszcz - Stradivarius,
spodnie - H&M,
szal - tutaj,
rękawiczki - prezent bożonarodzeniowy,
kozaki - CCC.

Fot. Karolina Owczarek

16 komentarzy:

  1. ja byłam ostatnio w takim pokoju w kŁódce i średnio nam się podobało, właściwie oprócz otwierania kłódek, muzyki w tle nie było żadnych innych atrakcji, nawet pokój nie wyglądał mrocznie ale słyszałam, że właśnie w innych jest lepiej i następnym razem planowaliśmy Find Out ale może skorzystam z Twojego polecenia i wybiorę The Game bo tez o nim czytałam i przynajmniej nie będzie rozczarowania.

    OdpowiedzUsuń
  2. jak zawsze świetnie wyglądasz;)


    http://foreveryoungxdo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie wyglądasz, szal cudowny :*

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz słyszę o takich zabawach na żywo ;-) Skojarzyło mi się trochę z "Piłą" ;-D

    Świetny ten płaszczyk! Niektóre płaszcze tak dziwnie pogrubiają, a ten wygląda bardzo ładnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokój "Piła" też był do wyboru, ale właściciel odradzał go dla początkujących, bo mógłby okazać się zbyt ekstremalny :D

      Usuń
  5. Bardzo ładnie wsyztsko zestawiłaś.
    Lubię Cię w takich kolorach

    OdpowiedzUsuń
  6. Mieszkam już 5 lat w Łodzi, a pierwsze słyszę o The Game! :) (No cóż.. Ci co mają najbliżej - o niczym nie wiedzą:D)
    Ale fajnie, że o tym piszesz. Koniecznie zabiorę tam Narzeczonego, przyjaciół i będzie to czas świetnej zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był nasz pierwszy escape room, więc nie wiem jak The Game wypada na tle innych takich miejsc. Ale po wyjściu byliśmy zadowoleni :)
      PS. Mnie "psychiatryk" podobał się bardziej, niż "zamach" :)

      Usuń
  7. Bardzo podoba mi się szal i płaszczyk :) Świetnie wyglądasz!
    Co d tych pokoi co nieco słyszałam. U nas w Wawie też jest taki ale nie miałam jeszcze okazji się wybrać :)
    www.sylwiaszewczyk.com

    OdpowiedzUsuń
  8. cudowny szal :)

    http://kataszyyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. jakim kolorkiem farbowałaś włoski?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syoss - beżowy blond. Ale w rzeczywistości są ciemniejsze niż na zdjęciach :)

      Usuń
  10. Pieknie i bardzo elegancko wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń