czwartek, 18 kwietnia 2013

Kuleczki brązujące Avon.

Uwielbiam takie dni jak wczoraj, kiedy można wylegiwać się na wyspie Słodowej ,
a słońce delikatnie muska naszą twarz ;) 
Dziś muszę jechać jeszcze po odbiór kosmetyków Oriflame. Nie wiem czy wspominałam Wam, ale należę do programu "Witamy" zorganizowanego przez wyżej wymienioną firmę. Ogromnym plusem jest to,że nie jestem konsultantką, ale korzystam ze zniżek przeznaczonych właśnie dla nich ;)

Dzisiejszego produktu chyba nie muszę Wam przedstawiać,
 ponieważ mam wrażenie, że zna go cały świat :D 
Z brązującymi kuleczki Avon, miała do czynienia chyba każda z nas .
Jest to kultowy kosmetyk tejże firmy, który podbił wiele serc w tym także i moje .
Nadają cerze złocisty połysk, można ich używać jako bronzera.
Dobrze się nakładają, nie pozostawiając smug oraz plam.
Opakowanie jest poręczne, jednak bardzo delikatne, dlatego moje pudełeczko jest już pęknięte.
Kuleczki dość intensywnie pachną, jednakże jest to przyjemny zapach.
Na jego wytrzymałość również nie można narzekać, utrzymuje się na skórze nawet do 5 godzin.
Końcowy efekt przypomina skórę muśniętą słońcem.
W ofercie promocyjnej można kupić je naprawdę w atrakcyjnych cenach,
gdyż wartość standardowa jest dość wysoka.  









9 komentarzy:

  1. Jesteś członkiem klubu oriflame ;) Gratuluję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. pisałam o nim kiedyś u siebie i również jestem zadowolona w pełni :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię bardzo i również posiadam. Jednak zdecydowanie ziemia egipska radzi sobie lepiej niestety kosztuje trochę więcej niż te kuleczki :/

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzoooo lubie te kuleczki
    w czasach liceum pozyczalam je od mamy
    zawsze ok na 2 lata wystarczaly wiec fajna sprawa
    milego dnia
    x
    x
    x

    OdpowiedzUsuń
  5. Może się skuszę, kiedyś miałam jakiejś innej firmy i niestety takie kuleczki słabo mi podpasywały i zaczęłam kupować tylko prasowane.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja miałam kuleczki rozświetlające, z których w ogóle nie byłam zadowolona ;) Tych jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne są. kiedyś używałam ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. mam, używam, jestem zadowolona!:)

    OdpowiedzUsuń

czwartek, 18 kwietnia 2013

Kuleczki brązujące Avon.

Uwielbiam takie dni jak wczoraj, kiedy można wylegiwać się na wyspie Słodowej ,
a słońce delikatnie muska naszą twarz ;) 
Dziś muszę jechać jeszcze po odbiór kosmetyków Oriflame. Nie wiem czy wspominałam Wam, ale należę do programu "Witamy" zorganizowanego przez wyżej wymienioną firmę. Ogromnym plusem jest to,że nie jestem konsultantką, ale korzystam ze zniżek przeznaczonych właśnie dla nich ;)

Dzisiejszego produktu chyba nie muszę Wam przedstawiać,
 ponieważ mam wrażenie, że zna go cały świat :D 
Z brązującymi kuleczki Avon, miała do czynienia chyba każda z nas .
Jest to kultowy kosmetyk tejże firmy, który podbił wiele serc w tym także i moje .
Nadają cerze złocisty połysk, można ich używać jako bronzera.
Dobrze się nakładają, nie pozostawiając smug oraz plam.
Opakowanie jest poręczne, jednak bardzo delikatne, dlatego moje pudełeczko jest już pęknięte.
Kuleczki dość intensywnie pachną, jednakże jest to przyjemny zapach.
Na jego wytrzymałość również nie można narzekać, utrzymuje się na skórze nawet do 5 godzin.
Końcowy efekt przypomina skórę muśniętą słońcem.
W ofercie promocyjnej można kupić je naprawdę w atrakcyjnych cenach,
gdyż wartość standardowa jest dość wysoka.  









9 komentarzy:

  1. Jesteś członkiem klubu oriflame ;) Gratuluję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. pisałam o nim kiedyś u siebie i również jestem zadowolona w pełni :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię bardzo i również posiadam. Jednak zdecydowanie ziemia egipska radzi sobie lepiej niestety kosztuje trochę więcej niż te kuleczki :/

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzoooo lubie te kuleczki
    w czasach liceum pozyczalam je od mamy
    zawsze ok na 2 lata wystarczaly wiec fajna sprawa
    milego dnia
    x
    x
    x

    OdpowiedzUsuń
  5. Może się skuszę, kiedyś miałam jakiejś innej firmy i niestety takie kuleczki słabo mi podpasywały i zaczęłam kupować tylko prasowane.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja miałam kuleczki rozświetlające, z których w ogóle nie byłam zadowolona ;) Tych jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne są. kiedyś używałam ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. mam, używam, jestem zadowolona!:)

    OdpowiedzUsuń