Cześć ! :)
Dzisiejsza stylizacja miała być już typowo wiosenna a wisienką na torcie byłyby sandałki Deezee, jednak pogoda zagrała mi na nosie. Trudno, muszą poczekać na swoją premierę. Tymczasem prezentuję Wam outfit z wykorzystaniem beżowej sukienki (klik). Tunikę otrzymałam już w styczniu, jednak stylizacja z nią ukazała się dopiero teraz z dwóch powodów. Po pierwsze nie chciałam nabawić się zapalenia płuc podczas robienia zdjęć na dworze ( od pewnego czasu staram się nie robić fotek w domu, zależy mi na jak najlepszej jakości), po drugie sukienka była fatalnie uszyta. Całe szczęście moja babcia jest emerytowaną krawcową i wykonuje mi wszystkie takie poprawki. Teraz wygląda idealnie :)
Na sobie mam :
Beżowa zwiewna sukienka - tutaj,