Cześć! ;)
Jak Wam minął weekend? Ja wczoraj byłam na weselu, a dziś jadę już do Wrocławia. Moje przedłużone wakacje dobiegły końca.
Skąd
taki tytuł dzisiejszego wpisu? Sweterek, który mam na sobie
niewątpliwie nasuwa mi skojarzenia z Yetim albo niedźwiedziem polarnym.
Zdaję sobie sprawę z tego, że wyglądam w nim jakbym nosiła rozmiar L,
ale w ogóle mnie to nie zraża - jest tak milutki w dotyku a zarazem
ciepły, że nie mogłam sobie go odmówić. Do tego rozkloszowana
spódniczka, czarne rajtki, szpilki i dodatki. Oceniajcie i komentujcie!
;)
Na sobie mam:
torebka - Rosegal,
szpilki - nn,
zegarek - Pierre Ricaud.