wtorek, 12 marca 2013

72.Balsam Dove Silky Nourishment.

Niech ta zima się już skończy !
Mam dość wychodzenia z mieszkania ubrana po sam nos . 
Chciałabym zamienić w końcu zimowe kozaki na wiosenne baleriny ;<  
W weekend podczas pobytu w domu mam zamiar ozdobić ćwiekami nieużywaną już przeze mnie torebkę , oraz przerobić spodnie w spodenki.
 Jeżeli uzyskany efekt będzie zadowalający na pewno się nim z Wami podzielę .

Dzisiaj przedstawię Wam  kolejny balsam, który gości na mojej półce.
Jest nim Dove Silky Nourishment. Zapach nieco różni się od tradycyjnego(do którego jestem przyzwyczajona). Głęboko nawilża, jednak najfajniejszą jego zaletą są mieniące się drobinki. Po wmasowaniu balsamu skóra jest niczym muśnięta złotem . Jest bardzo trwały, po nałożeniu go wieczorem rano efekt utrzymywał się nadal . Szybko się wchłania ,więc nadaje się idealnie po porannym prysznicu. Oczywiście, nie stosuję go codziennie a raczej na większe wyjścia kiedy mam odsłonięte ramiona, dekolt, bądź plecy. Jestem pewna ,że nie zabraknie go podczas wakacji ,kiedy na plaży złote refleksy będą bawiły się z promieniami słońca :)







19 komentarzy:

  1. bardzo fajna propozycja na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam go, ale niezbyt podoba mi się zarówno efekt na skórze jak i zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kiedyś ten balsam ;) Był bardzo fajny. A co do przerabiania ciuchów, to nigdy sobie nic nie przerobiłam :D Nie mam do tego talentu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie jeżdżę, ale bardzo bym chciała :D

      Usuń
  4. Miałam to mleczko, ta poświata jest genialna i w dodatku balsam ślicznie pachnie ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Też używałam tego balsamu i też uważam, że jest dobry ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam go już dawno, ale dopiero wczoraj go użyłam,bo nie wiedziałam, że on się tak fajnie świeci na ręce. Gdyby nie Ty to bym jeszcze go nie użyła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wszelkie nowości kosmetyczne testuje od razu :D
      Nie potrafię czegoś kupić,odtsawic na półkę i nie używać :P

      Usuń
  7. nigdy go nie mialam -pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tam go nie lubiłam przez zapach.. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię balsamy Dove:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. czekam na wpis dotyczący kolekcji twoich butów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się stworzyć taką notkę .

      Usuń
  11. bardzo mi miło :)
    będę tu do Ciebie wpadać!

    www.cookplease.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam zamiar kupić z DOVE balsam koloryzujący, miałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Dove nie miałam. Jeżeli go kupisz to zrecenzuj na blogu,bo jestem ciekawa jego działania :)

      Usuń
    2. Recenzja będzie na pewno. :)

      Usuń
  13. Produkty dove są super:)Zapraszam na mojego bloga:http://kraina-kwiatow-i-smakow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

wtorek, 12 marca 2013

72.Balsam Dove Silky Nourishment.

Niech ta zima się już skończy !
Mam dość wychodzenia z mieszkania ubrana po sam nos . 
Chciałabym zamienić w końcu zimowe kozaki na wiosenne baleriny ;<  
W weekend podczas pobytu w domu mam zamiar ozdobić ćwiekami nieużywaną już przeze mnie torebkę , oraz przerobić spodnie w spodenki.
 Jeżeli uzyskany efekt będzie zadowalający na pewno się nim z Wami podzielę .

Dzisiaj przedstawię Wam  kolejny balsam, który gości na mojej półce.
Jest nim Dove Silky Nourishment. Zapach nieco różni się od tradycyjnego(do którego jestem przyzwyczajona). Głęboko nawilża, jednak najfajniejszą jego zaletą są mieniące się drobinki. Po wmasowaniu balsamu skóra jest niczym muśnięta złotem . Jest bardzo trwały, po nałożeniu go wieczorem rano efekt utrzymywał się nadal . Szybko się wchłania ,więc nadaje się idealnie po porannym prysznicu. Oczywiście, nie stosuję go codziennie a raczej na większe wyjścia kiedy mam odsłonięte ramiona, dekolt, bądź plecy. Jestem pewna ,że nie zabraknie go podczas wakacji ,kiedy na plaży złote refleksy będą bawiły się z promieniami słońca :)







19 komentarzy:

  1. bardzo fajna propozycja na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam go, ale niezbyt podoba mi się zarówno efekt na skórze jak i zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kiedyś ten balsam ;) Był bardzo fajny. A co do przerabiania ciuchów, to nigdy sobie nic nie przerobiłam :D Nie mam do tego talentu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie jeżdżę, ale bardzo bym chciała :D

      Usuń
  4. Miałam to mleczko, ta poświata jest genialna i w dodatku balsam ślicznie pachnie ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Też używałam tego balsamu i też uważam, że jest dobry ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam go już dawno, ale dopiero wczoraj go użyłam,bo nie wiedziałam, że on się tak fajnie świeci na ręce. Gdyby nie Ty to bym jeszcze go nie użyła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wszelkie nowości kosmetyczne testuje od razu :D
      Nie potrafię czegoś kupić,odtsawic na półkę i nie używać :P

      Usuń
  7. nigdy go nie mialam -pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tam go nie lubiłam przez zapach.. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię balsamy Dove:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. czekam na wpis dotyczący kolekcji twoich butów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się stworzyć taką notkę .

      Usuń
  11. bardzo mi miło :)
    będę tu do Ciebie wpadać!

    www.cookplease.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam zamiar kupić z DOVE balsam koloryzujący, miałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Dove nie miałam. Jeżeli go kupisz to zrecenzuj na blogu,bo jestem ciekawa jego działania :)

      Usuń
    2. Recenzja będzie na pewno. :)

      Usuń
  13. Produkty dove są super:)Zapraszam na mojego bloga:http://kraina-kwiatow-i-smakow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń